Po siódme
Lunch służbowy jest zjawiskiem częstym, ale traktowany jest jako zdarzenie towarzyskie i o tematach merytorycznych, negocjowanych wcześniej, nie należy rozmawiać aż do momentu, kiedy zostanie podana kawa. Nie zdarza się raczej, żeby nawet wówczas któraś ze stron posługiwała się pisemnymi dokumentami. Płaci zazwyczaj osoba zapraszająca, chociaż Anglik może nalegać na zapłacenie rachunku mimo, że to on został zaproszony. Grzeczniej jest zgodzić się na to po krótkiej dyskusji. |